Na skraju przepaści

Księżna Platten nie przestała darzyć Filipa uczuciem. Zdała sobie sprawę, że przyczyną jego odejścia jest Zofia Dorota i poprzysięgła zemstę. Bezustannie śledziła kochanków. Po zaginięciu kilku listów i złamanych pieczęciach na paru in­nych Filip i Zofia zorientowali się, że są obserwo­wani. W 1693 r. nie mieli już wątpliwości, że ich romans został wykryty. Aby uspokoić księżnę Platten, Filip zaczął się z nią ponownie widywać, choć z jego listów wiadomo, jak bardzo siebie za to nienawidził.

Coraz częściej młodzi kochankowie snuli pla­ny ucieczki z Hanoweru. Na drodze stała im jed­nak ogromna przeszkoda: brak pieniędzy. Filip już od dawna żył ponad stan, a Zofia Dorota wniosła cały swój majątek i posiadłości w mał­żeństwo z Jerzym Ludwikiem.

W maju 1694 r. Filip opuścił Hanower raz jesz­cze. Tym razem udał się do Drezna, gdzie został mianowany generałem armii elektora saskiego. Kontrakt, który tam podpisał, był dla niego nie­zwykle korzystny finansowo. Dzięki temu mógł już po miesiącu przyjechać do Hanoweru z na­dziejami na lepsze jutro. Cały dwór zdążył już przenieść się do pałacu letniego poza Hanowe­rem. Związana z tym nieobecność w zamku mę­ża Zofii Doroty i jej teściowej była czynnikiem ułatwiającym ucieczkę. Jedynie wiekowy Ernest August i księżna Platten byli w zamku tej nocy, kiedy Filip pojawił się w buduarze Zofii Doroty, ustalił z nią plan ucieczki, czule pożegnał uko­chaną - i zniknął na zawsze.

Comments are closed.


Torty Weselne Warszawa - Prawa pracownika - konkursy - Forum Wędkarskie RTW - Wzory CV - projekty domów - Mecze na żywo - acodin - Kalkulator OC - callingcard - pożyczka - TYTAN - skup złomu - usługi transportowe